Liczyć czy nie liczyć – odchudzanie a ilość kalorii
Są różne podejścia do odchudzania, różne diety, teorie i opinie dietetyków, są plany treningowe, ćwiczenia, zalecenia i tak dalej – moglibyśmy snuć na ten temat niekończące się wywody. Jednak sam mechanizm naszego gubienia kilogramów jest prosty – chudniemy wtedy, kiedy dostarczamy naszemu organizmowi mniej kalorii aniżeli on potrzebuje – wówczas ten deficyt jest pobierany z nagromadzonych wcześniej zapasów czyli naszego tłuszczyku. Proste?
Oczywiście – ale doprowadzenie do tego wcale prostym nie jest, wiedzą o tym na pewno osoby, których próby odchudzania kończą się fiaskiem. Z racji tego, że musimy dostarczać mniej kalorii niż potrzebujemy, dobrze byłoby wiedzieć, ileż tych kalorii właśnie powinno być.
Nasze zapotrzebowanie kaloryczne można dość łatwo obliczyć – jest zależne od naszej płci, wieku, wagi i oczywiście aktywności fizycznej.
W internecie znajdziecie wiele poręcznych kalkulatorów – po wpisaniu niezbędnych danych uzyskacie wynik wskazujący wasze dzienne zapotrzebowanie na kalorie.
Oczywiście raczej nie traktujmy tego jako stuprocentowego pewnika – każdy organizm jest inny i te wyniki policzone w sieci nie są idealne. Jeżeli chcemy mieć większą pewność, to najlepiej odwiedźmy dietetyka.
Jeżeli poznamy już przybliżoną wartość naszego zapotrzebowania kalorycznego, to możemy przystąpić do układania diety – opinie co do liczenia kalorii codziennych posiłków są różne, niektórzy tego nienawidzą, a dla niektórych to podstawa każdej diety odchudzającej.
Faktem jest jednak, że jeżeli uda nam się dobrze wszystko obliczyć i rzeczywiście pomniejszyć wartość kaloryczną spożywanych posiłków do ustalonego pułapu, to po prostu musimy z czasem schudnąć.
Załóżmy, że nasze zapotrzebowanie wynosi 2500 kcal dziennie – jeżeli obniżymy je do 2000 kcal, to po około 15-18 dniach zgubimy jeden kilogram tłuszczu. Tylko musimy obligatoryjnie liczyć kalorie wszystkiego, co zjadamy, bo w innym wypadku na nic się zdadzą nasze skrupulatne wyliczenia.
Jak doszliśmy do takiego wyniku? Otóż wartość energetyczna jednego kilograma tłuszczu wynosi około 8000 do 9000 kcal – o tyle więc musimy mniej zjeść by pozbyć się jednego kilograma sadełka!
Liczenie kalorii na pewno jest sporym wyzwaniem i nie uda się każdemu – jeżeli jednak jesteśmy dokładnymi osobami i przepadamy za liczeniem, to szybko przekalkulujemy sobie prostą drogę do super sylwetki i idealnej wagi!
allso
mrk
cobra